Jak pomóc alkoholikowi?

Choroba alkoholowa jest czymś bardzo ciężkim do przezwyciężenia. Pomimo, że nie jest ona zapisana w naszych genach, nie jest także żadnym wirusem ani defektem zakodowanym w naszym organizmie, potrafi ona dać się we znaki bardzo mocno. Co czyni ją tak wstrętną? Także to, że po czasie zaczyna ona dotykać nie tylko osobę, która bezpośrednio ma problem z piciem, ale i inne osoby. Mam tu na myśli ludzi z bliskiego otoczenia chorującego. Jego bliskich – rodzinę, przyjaciół. Osoby, które przebywają blisko niego na co dzień i są z nim w stałym kontakcie.

Na czym polega alkoholizm?

Na czym polega alkoholizm?Nikt, kto sam nie musiał stawić czoła podobnemu problemowi, tak naprawdę nie jest w stanie wyobrazić sobie, przez co przechodzi chory. Dlatego by zrozumieć jak pomóc alkoholikowi, musimy jednak chociaż trochę spróbować sobie wyobrazić w jakim jest on położeniu. Teoretycznie, znamy zasady działania tej choroby. Człowiek cierpiący na alkoholizm, nie potrafi odmówić sobie wypicia wysokoprocentowego trunku. Z początku pije dla towarzystwa. Później zaczyna dawać sobie osobiste pozwolenie na picie także samemu. Znajduje powody, które go do tego popychają. Stało się coś miłego – trzeba to oblać! Stało się coś smutnego – zapijamy smutki. W ten sposób wpada w spiralę alkoholu i wszelkich kłopotów, które za sobą niesie. Osoba chora, to taka, która nie potrafi już powiedzieć „nie”. Gdy próbuje to zrobić, organizm natychmiast przechodzi do kontrataku i wymusza na niej zmianę decyzji. „Procenty” przynoszą ulgę, a choroba postępuje.

Jak pomóc alkoholikowi?

Przede wszystkim od osoby, która wymaga wsparcia, nie można się odwrócić. Bardzo ciężkim, ale zarazem niezbędnym elementem pomocy jest rozmowa. Trzeba dać do zrozumienia tej osoby, że owej pomocy potrzebuje. Gdy uświadomi sobie, że inni wiedzą, prawdopodobnie będzie mu bardzo głupio. W środku jednak poczuje ulgę, gdyż będzie wiedział, że od tej chwili nie toczy tej walki sam. Ważne jest by spędzać z tą osobą możliwe jak najwięcej czasu. Towarzystwo jest w stanie zastąpić alkohol – chodzi przecież o to by czuć się dobrze, lekko. Oczywiście, nikt nie może spędzać z innym człowiekiem (nawet najbliższym) każdej wolnej chwili. Chodzi jednak o to, by pokazać mu, że nie musi pić – przynajmniej gdy ma czym się zająć. W ten sposób można nauczyć chorującego, że jego problem pojawia się tylko wtedy gdy nie ma czym zająć swoich myśli. A to już dobry początek.

Róbmy ze swojej strony wszystko by być przy osobie chorej. Pokażmy jej, że pójście na odwyk jest ostatecznością, a nie obowiązkiem, Tylko będąc blisko, możemy uświadomić mu, że nie ma powodów, dla których musi on sięgać po alkohol każdego dnia.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here